Faza 1 · Nieśmiertelność
Faza 2 · Wielkie Postanowienie
Faza 3 · Hibernacja
Faza 4 · Sto dni
Faza 5 · Podpis
Faza 6 · Wiosenne złudzenie
Faza 7 · Kalendarz się skurczył
Faza 8 · Przyspieszenie
Faza 9 · Panika Premium
Faza 10 · Przypomnienie
Faza 11 · Jutro
Faza 12 · Dziś
Po wszystkim
Start: Wtorek, 4 maja 2027, godz. 9:00 język polski, poziom podstawowy
Matura? Jaka matura.
Kupiłeś zeszyt. To już prawie nauka.
W grudniu się nie da i wszyscy to wiedzą.
Studniówka: jedyny egzamin, do którego wszyscy się przygotowali.
Deklaracja ostateczna. Słowo „ostateczna” zrobiło się nagle bardzo duże.
Jest jeszcze mnóstwo czasu. Tylko trochę mniej niż wczoraj.
Kwiecień robi rzecz, której nie robił przez cały rok: mija.
Dwa tygodnie. Nagle wszystko jest ważne.
Tydzień. Śpisz gorzej, ale za to krócej.
Dwa dni.
Jutro. Serio jutro.
Dziś. Godzina 9:00.
Wolność. A teraz najgorsza część: czekanie.
Zostało tyle czasu, że w tym oknie zdąży powstać cały sezon serialu, który obejrzysz zamiast się uczyć. I to jest jedyny moment w roku, w którym mówimy szczerze: spokojnie, naprawdę jest spokojnie.
Zrobiłeś plan. Pokolorowałeś go. Dobrałeś czcionkę i podzieliłeś tydzień na bloki po 45 minut z przerwami na oddech. Dzień, w którym powstał ten plan, pozostanie najbardziej produktywnym dniem całego roku szkolnego i nikt Ci go nie odbierze.
Za oknem ciemno o 15:30, więc organizm słusznie zakłada, że to noc, a nocą się nie powtarza lektur. Wracamy do tematu w styczniu. Albo w lutym. Zobaczymy, jak wyjdzie.
Garnitur skrojony, buty dobrane, poloneza przećwiczony czterdzieści razy pod okiem osoby, która nie odpuszcza. Wniosek o przeniesienie tej energii na chemię rozszerzoną rozpatrzono odmownie.
Podpisujesz papier, że naprawdę przyjdziesz i naprawdę zdajesz to rozszerzenie, które wybrałeś w pierwszej klasie, będąc kimś zupełnie innym. Papier o tym nie wie. Papier nie chce wiedzieć.
Po raz pierwszy liczba dni mieści się w głowie bez kalkulatora i to jest pierwszy sygnał ostrzegawczy. Otwierasz repetytorium na stronie 4. Czytasz spis treści. Zamykasz. To się liczy jako sesja nauki, bo tak zdecydowałeś.
Ten sam kalendarz, który we wrześniu wyglądał jak nieskończona autostrada, teraz wygląda jak parking pod blokiem. Robisz plan nauki po raz drugi — tym razem bez kolorów, bo na kolory nie ma już czasu.
Odkrywasz, że w podstawie programowej były rzeczy, o których nie słyszałeś, i że nauczycielka jednak nie żartowała w listopadzie. Kupujesz trzeci zakreślacz. Ten będzie inny. Ten zadziała.
Przeglądarka ma otwartych czterdzieści jeden kart: sześć to „ile trzeba na 30 procent z polskiego”, dwanaście to memy o maturze, reszta to lektury w streszczeniu. Formalnie to nadal są przygotowania i nikt Ci tego nie odbierze.
To jest ten moment, w którym zaczynasz sobie przypominać, że w ogóle w tym roku czeka Cię jakiś egzamin. Witamy. Idzie Ci naprawdę świetnie, biorąc pod uwagę okoliczności.
Dziś nauczysz się więcej niż przez ostatnie osiem miesięcy. Naukowo to nieprawda. Emocjonalnie — całkowita prawda. Przygotuj dowód, dwa czarne długopisy i odrobinę mniej rozpaczy, niż planowałeś.
Nic już nie doczytasz i to jest dobra wiadomość. Dwa długopisy, woda bez etykiety, dowód osobisty. Wejdź, usiądź, przeczytaj polecenie dwa razy — naprawdę dwa razy. Tu kończą się żarty: powodzenia.
Egzaminy oddane, długopisy wyrzucone, plecak schowany. Zostało już tylko odliczanie do wyników i obowiązujący do odwołania zakaz analizowania, co dokładnie wpisałeś w zadaniu dwunastym.
„Wrzesień to miesiąc, w którym matura jest teoretyczna, jak podatki albo emerytura."
„Plan nauki wykonano w 4%. Plan wyglądał ślicznie w 100%."
„Ferie to nie przerwa od nauki. To przerwa od myślenia o nauce."
„Sto dni to dużo. Sto dni to bardzo mało. Oba zdania są prawdziwe jednocześnie."
„Do 7 lutego można jeszcze zmienić zdanie. Po 7 lutego można już tylko zmienić nastawienie."
„Marzec jest jak korytarz: przechodzisz przez niego i nie pamiętasz, co tam było."
„Zakończenie roku, ostatni dzwonek, i nagle nie ma się gdzie schować przed majem."
„Nauka w tym tempie nie jest zdrowa, ale jest imponująca i o tym porozmawiamy za dziesięć lat."
„Na tym etapie powtarzanie i przewijanie w telefonie wyglądają identycznie od zewnątrz."
„Świadomość przyszła. Trochę późno, ale przyszła i to się liczy."
„Idź spać. Naprawdę. To jest jedyna rada z tej strony, która ma pokrycie w badaniach."
„Cokolwiek się dziś wydarzy, za pięć lat będzie z tego anegdota."
„Lipiec zweryfikuje wszystko. Do lipca — masz prawo do spokoju."
Twoja matura
Zaznacz swoje egzaminy. Policzymy, kiedy zaczynasz, kiedy kończysz i ile trwa Twoja osobista wersja maja.
Obowiązkowe — zdaje je każdy
Najczęstsze rozszerzenia
pozostałe przedmioty i języki (29)
Maj 2027, dzień po dniu
Cały miesiąc, w którym mieści się rok nauki. Kliknij dzień, żeby zobaczyć, co się wtedy pisze.
Cały rok maturalny
Siedem punktów, w których rok robi się nagle bardzo konkretny.
- 30 września 2026 Deklaracja wstępna za 40 dni
Deklarujesz przedmioty, będąc jeszcze zupełnie inną osobą niż ta, która do nich podejdzie.
- 23 stycznia 2027 (ok.) Studniówka za 155 dni
Sto dni przed. Jedyny egzamin tego roku, do którego wszyscy przygotowali się sumiennie.
- 7 lutego 2027 Deklaracja ostateczna za 170 dni
Podpis, którego nie da się cofnąć. Od teraz rozszerzenie jest twoje na dobre i na złe.
- 4 maja 2027 Start matury za 256 dni
Godzina 9:00. Dwa długopisy. Dowód. Cała reszta to już tylko literatura.
- 24 maja 2027 Koniec sesji pisemnej za 276 dni
Ostatni arkusz oddany. Zaczyna się najdłuższy miesiąc w twoim życiu.
- 9 lipca 2027 Wyniki za 322 dni
Logowanie o 8:30, serwer pada o 8:31. Klasyka gatunku.
- 23 sierpnia 2027 Poprawka za 367 dni
Druga szansa istnieje. Tylko z jednego przedmiotu, ale istnieje.
Konkrety, bez żartów
Ta część jest serio. Reszta strony może sobie pozwolić na więcej.
Kiedy dokładnie jest matura 2027?
Sesja pisemna rusza we wtorek 4 maja 2027 o 9:00 egzaminem z języka polskiego na poziomie podstawowym — bo egzaminy tradycyjnie zaczynają się w pierwszy dzień roboczy po 3 maja, a w 2027 roku 3 maja wypada w poniedziałek. Pisemna część kończy się 24 maja, a egzaminy ustne trwają od 6 do 31 maja i to szkoła wyznacza w tym oknie Twój dzień i godzinę.
Czy te daty są oficjalne?
Tak. Wszystkie terminy na tej stronie pochodzą z komunikatu dyrektora CKE z 20 sierpnia 2026 roku o harmonogramie egzaminów w 2027 r. — to jest ten jeden wiążący dokument, a nie zestawienie „na oko” z zeszłego roku. Jest w nim też termin dodatkowy: 1–16 czerwca 2027 (pisemny) i 7–9 czerwca (ustny), dla osób, które z powodów zdrowotnych albo losowych nie podejdą w maju.
Do kiedy trzeba złożyć deklarację?
Deklaracja wstępna — do 30 września 2026. Deklaracja ostateczna — do 7 lutego 2027. Po tej drugiej dacie zmiana przedmiotu jest już praktycznie niemożliwa, więc to jest ten moment, w którym warto się zastanowić dwa razy, a nie dwadzieścia razy w kwietniu.
Co trzeba mieć ze sobą na egzaminie?
Dowód osobisty lub paszport (legitymacja nie wystarczy), czarny długopis — najlepiej dwa, butelkę wody bez etykiety. Na matematykę: linijkę, cyrkiel i kalkulator prosty; karty wzorów dostajesz na miejscu. Telefon i smartwatch zostają poza salą — bez wyjątków i bez negocjacji.
Ile trzeba zdobyć, żeby zdać?
30% z każdego przedmiotu obowiązkowego na poziomie podstawowym: polski, matematyka i język obcy — pisemnie oraz ustnie z polskiego i języka obcego. Z przedmiotu rozszerzonego trzeba tylko przystąpić; wynik nie decyduje o zdaniu, tylko o rekrutacji na studia.
Kiedy będą wyniki i kiedy jest poprawka?
Wyniki matury 2027 poznasz 9 lipca 2027. Egzamin poprawkowy — 23 sierpnia 2027 o 9:00 (część pisemna) i 24 sierpnia (część ustna); przysługuje tylko wtedy, gdy nie zdałeś jednego przedmiotu obowiązkowego. Wyniki poprawki: 10 września 2027.
Strona informacyjna, tworzona z sympatii do maturzystów. Jedynym wiążącym źródłem terminów jest komunikat dyrektora Centralnej Komisji Egzaminacyjnej — cke.gov.pl. Zanim podejmiesz decyzję na podstawie daty z internetu, sprawdź ją u swojego wychowawcy.